czwartek, 12 kwietnia 2012

Hormony spożywane wraz z mięsem.

 Mięso , mleko, nabiał  są  podstawą diety w wielu krajach. Tradycyjny pogląd głosi że są to produkty zdrowe, ponieważ dostarczają  duże ilości białka i żelaza.
 Ostatnio, lekarze biją na alarm, że  dieta  mięsna jest przyczyną wielu zachorowań na  nowotwory
  i choroby układu krążenia.
 Naukowcy badający coraz częściej zachorowania ( zarówno u kobiet jak i u mężczyzn)  na nowotwory  zauważyli  i udowodnili związek między schorzeniami a przewagą estrogenów.
 Dr. Malkolm Carruthers specjalista od zaburzeń hormonalnych mężczyzn, badający w USA 1000 mężczyzn z objawami andropauzy, zauważył,  że największą grupę zawodową stanowią farmerzy i to ci , którzy osiągają najwyższe wyniki w hodowli drobiu. Według Carruthersa wyjaśnienie było łatwe. Los ukarał farmerów. Podczas  wszczepiania  przez farmera kurczakom i indykom pelepka  estrogenów ( niewielki zbiornik w kształcie dysku)  , w celu utuczenia zwierząt i zapewnienia odpowiednio smacznego i miękkiego mięsa, jakiś procent hormonów  dostawał się do organizmu mężczyzn, wywołując objawy andropauzy.
Człowiek chce przechytrzyć przyrodę, niestety ta ingerencja zwraca się przeciwko ludzkości.
 Dążenie do szybkich i jak największych zysków w hodowli prowadzi do olbrzymiej ingerencji w naturalny cykl życia zwierząt. W czasie chowu zwierzęta faszerowane są hormonami wzrostu, hormonami płciowymi,  antybiotykami i produktami rozkładu pestycydów.
 Do hormonów podawanych zwierzętom w celu przyspieszenia tempa wzrostu lub uzyskania zwiększonej ilości mleka należy syntetyczny estradiol i testosteron, związki które zarówno u kobiet jak i u mężczyzn wywołują wiele zaburzeń.
Obecnie względy komercyjne przemawiają za tym, by mięso bez względu czy chodzi o wołowinę, wieprzowinę, drób czy baraninę poddawane było działaniu hormonów. .Hormony są podawane rutynowo do paszy dla zwierząt hodowlanych, w celu uzyskania przyspieszenia wzrostu. Nadrzędnym celem jest zwiększenie zysku. Jednak jest to procedura bardzo niebezpieczna dla zdrowia konsumenta, zwłaszcza , że zwierzęta są często zabijane zaledwie  kilka godzin po podaniu  pigułki hormonalnej.
Dlatego też takie mięso zawiera duże ilości hormonów,  które przy spożyciu dostają się do organizmów ludzkich. Skutkiem tego jest przedwczesne dojrzewanie młodzieży, a często także otyłość.
U kobiet może prowadzić do  raka sutka , raka jajnika, raka szyjki macicy,                               
Hormony przyjmowane w mięsie powoduje u mężczyzn zaburzenia hormonalne,  raka jądra i prostaty, dokuczliwe objawy andropauzy, zmęczenie, utrata libido, nasilają się objawy depresji, zanik jąder, powiększenie piersi, impotencja.

 Organizm ludzki jest  z natury przygotowany do walki z toksynami, które przedostaną się  w niewielkich ilościach do organizmu.  Niestety organizm nie radzi sobie ze  związkami chemicznymi stworzonymi przez człowieka.
 Trudno jest ustalić jakie długofalowe skutki przyniesie obecność hormonów i antybiotyków w pożywieniu .
Już dziś wiadomo, że ze spożyciem mięsa  związane jest ryzyko zachorowań na nowotwory, choroby układu krążenia, osteoporozę i wiele innych schorzeń.

 Pominąwszy aspekt moralny istnieje wiele powodów by zmniejszyć, bądź  wykluczyć spożycie mięsa  i przejść na dietę wegetariańską lub wegańską ( ściśle roślinną).
 Prawidłowo skomponowana dieta wegańska jest odpowiednia dla człowieka na każdym etapie rozwoju i dostarcza  białka i potrzebnych  organizmowi składników odżywczych.

  tutaj pisałam:
Zdrowie czy zadowolisz się przeciętnym?
Dieta wegańska





4 komentarze:

Anonimowy pisze...

ja pier... kto to pisał? Linki do badań, jakiekolwiek dowody na faszerowanie hormonami proszę, bo napisać że jest tak i tak to każdy może w internecie. A już najlepszy jest wniosek końcowy, jedzmy tylko trawę, chociaż z trawą też może być coś nie tak bo nawozy, to może pijmy tylko wodę

Paulina pisze...

Jeżeli nie wierzysz w to co jest napisane i potrzebujesz dowodów wystarczy poczytać na temat CAFO, po za tym badania i dowody mozesz poszukać na google jest tego od cholery. Ja nie jem mięsa ze względu na to co piszą a także dlatego że nie lubie jeść zwierząt i jakoś żyje i to w bardzo dobrym zdrowiu.

Anonimowy pisze...

Proszę was!Uwielbiam mięso zawsze dużo go jadłem.Mam 20 lat a wyglądam bardziej staro niż mój dziadek w wieku 30 lat!Mało tego nikt się nie kryje z tym ,że je faszerują hormonami nawet na discovery chanel pokazywali przy produkcji produktów mięsnych narrator o tym mówił.

Anonimowy pisze...

Piszę świeżo po wysłuchaniu "autorytetu w Polsacie, który stwierdził, że w mięsie nie ma hormonów wzrostu. Oczywiście nie skłamał, bo hormon wzrostu (STH), to co innego niż estrogeny, zabronione do produkcji drobiu w Polsce w latach siedemdziesiątych ub.wieku, ale co było potem? Co z mięsem importowanym? Nie mam dostępu do badań, ale widzę mężczyzn z rozrostem guzkowatym piersi, jakoś dziwnie zbieżnym z informacją, że spożywali dużo mięsa kurzego.